Content area
Full text
Dia mtodych, rozpoczynajqcych w ostatnich latach pracç w instytucjach mieszczqcych siç na terenie warszawskiej Wytwórni Filmów Dokumentalnych i Fabularnych, byt postaciq przykuwajqcq uwagç, niecotajemniczq. Zaniedbany, zawsze z torbç wypetnionç papierami i zdjçciami, chçtnie opowiadaitakze przypadkowym rozmówcom o niezwyldych projektach filmowych. Ale to ostatni, naznaczony chorobami, okres zycia twórcy, który pozostanie legendq Wytwórni. A bylo to zycie bógate, przez wiele lat poéwiçcone filmowi, choc z wyksztatcenia Stanistaw Manturzewski byt archeologiem, a z temperamentu - socjologiem. Jako pierwszy naruszyt w latach 50. tabu - opisat gangi chuligañskie w gtosnym reportazu "W zaklçtych krçgach drçtwej mowy''w ptëmie "Po prostu", a takze w ksiqzce "Niebezpieczne ulice. U íródet chuligañstwa. Materiaty i refleksje" (i960, wspótautor: Czestaw Czapów). Jako specjalista od tematu mtodziezy z marginesu wspótpracowat przy filmie "Lunatycy" (i960) Bohdana Porçby i znalazt siç w WFD jako scenarzysta. W praktyce bardzo szybko zostat cztowiekiem od wszystkiego: wynajdowat tematy día dokumentów (wylicza siç ich ok. czterdziestu, choc nie wszystkie majç jego nazwisko w czotówce), wspótpracowat przy realizacji, ale takze ratowai te filmy, które napotykaty na trudnoici. Manturzewski jechat wówczas wteren i znajdowat nowe wqtki, nowe rozwiqzania. Potrafit nawiqzywac kontakty. To jemu zawdziçcza powstanie stynny film "Dwa oblicza Boga"Jerzego Hoffmana i Edwarda Skórzewskiego o dziaiajqcej na $lqsku sekcie 2ywego Boga, która zamykata siç przed kontaktami z zewnqtrz. Mówiono o nim po prostu "Mantu", a sam prezentowat chçtnie, z wtakiwym sobie humorem, wizytôwkç ztytutem: lumpenintelektualista. Jego barwna postac przyciqgata rezyserów, który powierzali mu kapitalne epizody aktorskie. Znajdowat tez aktorów-amatorów día Kazimierza Kutza czy Marka Piwowskiego. A kiedy sam zacz^t robic filmy, wiadomo byto, ze nie bçd^ siç miescic w modelu ortodoksyjnym - jak ironicznie okreálat dokumenty z koñca lat 60. Realizacja reportazu socjologizujçcego "Jastrzçbie" (1974, wspólnie ze znakomitym operatorem Stanistawem Niebalskim) ciqgnçta siç w nieskoñczonosc, bo Manturzewski nieustannie odkrywat eos nowego i fascynujçcego w rzeczywistosci przypominajqcej zwariowany tygiel. Jego filmy "W tym szaleñstwie" (1979, nagroda w Cork), "Wiçcej swiatta" (1987) poswiçcony Niebalskiemu czy zadziwiaj$ca ekranowa biografía niezwyktej postaci Jana Himilsbacha - "Himilsbach - prawdy, bujdy, czarne dziury" (2002, wspótrez. Matgorzata lupina) majq Charakter surrealistyanych esejów. Kontrowersyjne, niespokojne, realizowane wbrew wszelkim regutom estetyanym, draznity i pobudzaty wyobrazniç. A sam Manturzewski nie utatwiat sprawy, mówiqc z powagç: to meta-postmodernizm. I zaraz potem: prawdziwe manturzenie.





